W poniedziałek, 1 września 2025 roku ratownicy WOPR Hel podejmą się wymagającego i symbolicznego wyzwania – przepłynięcia drogi morskiej Hel-Sopot łodzią ratowniczą wiosłową typu BL. Celem rejsu jest zbiórka na rzecz strażaków z OSP Hel, którym spłonęła duża część remizy wraz ze sprzętem. Do pożaru doszło w nocy z 22 na 23 sierpnia 2025 r.
Przedsięwzięcie, którego szacowany czas trwania to około 5 godzin, stanowi zarówno gest solidarności środowisk ratowniczych, jak i apel o wsparcie dla strażaków, którzy na co dzień niosą pomoc mieszkańcom Pomorza.
Start: wypłynięcie z plaży na Cyplu Helskim – wejście nr 67, godzina 10.00-11.00.
Koniec: przewidywana godzina dopłynięcia do Sopotu: 15.30-16.30, plaża przy molo, wejście nr 23.
Łódź Sopockiego WOPR będzie towarzyszyć uczestnikom rejsu około 2 mil od brzegu i w jej obstawie helscy WOPRowcy dopłyną do brzegu w Sopocie. Zapewnione będzie również dodatkowe zabezpieczenie w postaci m.in. prywatnych skuterów wodnych, torby medycznej R-1, sprzętu ratowniczego (węgorze ratownicze i bojki SP), łączności radiowej.
– W geście solidarności z druhami z Ochotniczej Straży Pożarnej w Helu, których remiza i sprzęt ratowniczy uległy zniszczeniu w wyniku pożaru, Sopockie WOPR dołącza do zbiórki funduszy na zakup nowego wyposażenia – mówi Tomasz Ostrowski z Sopockiego WOPR. – Ratownicy z kąpieliska w Helu podejmują wyjątkowe wyzwanie – przepłyną na łodzi wiosłowej z Helu do Sopotu! W tej podróży, która wymaga siły, wytrwałości i ducha współpracy, sopoccy ratownicy będą wspierać chłopaków z Helu, pomagając im osiągnąć nie tylko cel fizyczny, ale przede wszystkim cel zbiórki. To akcja solidarności, współpracy i wiary, że razem możemy więcej!
Link do zbiórki: https://zrzutka.pl/rn3mx2
W opisie zbiórki czytamy: “W nocy z 21 na 22 sierpnia Hel przeżył dramatyczne chwile. Pożar, który wybuchł w budynku sąsiadującym z naszą remizą, objął również część naszej strażnicy – serca OSP Hel. Płomienie zabrały nam nie tylko budynek, ale także część wspomnień, sprzęt i miejsce, z którego od lat ruszamy, by ratować życie, zdrowie i mienie mieszkańców oraz turystów. Dzięki szybkiej akcji druhów i bohaterskiej pomocy mieszkańców udało się uratować część wyposażenia i sprzętu, ale straty są ogromne. Jeden z naszych druhów został poszkodowany podczas akcji. Teraz to my potrzebujemy Waszej pomocy”.